Jak działa ten tag?
Na początek wybrałam sobie chyba jeden z najłatwiejszych tagów do zrobienia.
Polega on na tym, że do każdej litery swojego imienia muszę dopasować tytuł książki rozpoczynający się na daną literę.
1. J - Pierwszą książką, która przyszła mi na myśl jest "Jak cię wykraść, Pheonix?" autorstwa Joss Stirling. Jest to książka, której jeszcze niestety nie przeczytałam, jednak zabiorę się na nią w najbliższym czasie. Jest ona drugą częścią sagi o braciach Benedictach. Pierwszą, czyli "Kim jesteś, Sky?" mam już dawno za sobą i naprawdę uwielbiam tę historię, którą serdecznie wszystkim polecam.

Data wydania: 2013 rok
Cykl: Saga o braciach Benedictach
Wydawnictwo: Akapit Press
Ilość stron: 336
Moja ocena: -
Opis (lubimyczytac.pl):
Jak cię wykraść, Phoenix? to elektryzująca i wybuchowa powieść o braciach Benedictach. Phoenix należy do gangu złodziei o paranormalnych zdolnościach. Zadaniem Phoenix jest okraść Yvesa Benedicta, zdolnego studenta ze Stanów, który przyjechał na konferencję młodych naukowców do Londynu. Niespodziewanie okazuje się, że Yvesa i Phoenix łączy coś znacznie więcej. Przeszłość Phoenix należy do gangu...
Czy Phoenix ocali ukochanego chłopca... oraz siebie samą?
2. U - "Upadli'' autorstwa Lauren Kate są na mojej półce od bardzo dawna. Sentyment do tej serii mam ogromny i jeżeli ktoś (tak jak ja) uwielbia fantastykę i motyw z upadłymi aniołami to obowiązkowo musi sięgnąć po tą serię! :) + Tym bardziej, że w najbliższym czasie ma się ukazać kolejna książka z serii, jednak opisująca losy Cama- mojego ulubionego bohatera serii.
Data wydania: 2010 rokCykl: Upadli
Wydawnictwo: mag
Ilość stron: 480
Moja ocena: 8/10
Opis (lubimyczytac):
Gdybyście nie mogli być z osobą, która jest waszym przeznaczeniem?
Para kochanków.
Starożytna wojna.
Skazani na miłość, która nigdy się nie spełni.
Przeznaczeniem niektórych aniołów jest Upadek.
W Danielu Grigori jest coś boleśnie znajomego.
Luce Price zwraca uwagę na tajemniczego i zdystansowanego Daniela już pierwszego dnia w szkole Sword & Cross w dusznej Georgii. On jest jedynym jasnym punktem w miejscu, gdzie nie wolno korzystać z komórek, inni uczniowie to świry, a każdy ich ruch śledzą kamery.
Choć Daniel nie chce mieć nic wspólnego z Luce - i robi wszystko, żeby dać jej to wyraźnie do zrozumienia - dziewczyna nie potrafi się powstrzymać. Przyciągana niczym ćma do płomienia, musi dowiedzieć się, jaką tajemnicę ukrywa Daniel... nawet gdyby to miało ją zabić.
„Upadli” to powieść ekscytująca i romantyczna, połączenie wciągającego thrillera i historii miłosnej.
3. L - "Losing hope" Colleen Hoveer. Jest to druga część "Hopeless'', o której nie chcę za dużo pisać, ponieważ 3/4 osób, które ją przeczytało, prawdopodobnie mnie zabiję. Mimo, że naprawdę uwielbiam twórczość Colleen Hoveer to te książki w ogóle nie przypadły mi do gustu. Tyle co "Hopeless" było całkiem w porządku, to "Losing Hope" okazało się dla mnie zupełnie nie potrzebne. Jest to dokładnie ta sama historia tylko przedstawiona za pośrednictwem dwóch różnych osób.
Cykl: Hopeless
Data wydania: 2015 rokWydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 355
Moja ocena: 4/10
Opis (lubimyczytac):
Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość. Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają, ogarną go jeszcze większe wyrzuty sumienia.
"Losing Hope" to historia trojga młodych ludzi naznaczonych przez traumatyczne doświadczenia. Każde z nich wybrało inny sposób na to, by sobie z nimi poradzić – nie każde z nich wybrało życie.
4. I - I.... i właśnie z tą literą miałam największy problem. Trochę czasu mi zajęło zanim na nią wpadłam, a konkretnie chodzi mi o "Intruza" autorstwa Stephenie Meyer. Jest to jedna z naprawdę niewielu książek, przez które nie mogłam przebrnąć. Wiem, że pani Meyer ma ogromną ilość fanów, niestety ja do nich nie należę. Chociaż fabuła książki bardzo mi się spodobała, to nie lubię stylu pisania autorki i według mnie nie wykorzystała wszystkiego co potrafi do napisania tej powieści.
Cykl: Pojedyncza powieść
Data wydania: 2013 rok
Wydawnictwo: DolnośląskieIlość stron: 568
Moja ocena: -
Opis (lubimyczytac):
Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...
Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...
5. A - "Anna i pocałunek w Paryżu" napisana przez Stephanie Perkins jest jedną z moich ulubionych książek. Jest to powieść lekka, którą przeczyta się w ciągu jednego wieczoru i będzie się z nią miało same ciepłe myśli. Nie dość, że akcja toczy się w Paryżu to jest jeszcze świetnie wykreowany wątek miłosny oraz bohaterowie, których chyba nie da się nie lubić. Prawdopodobnie większość osób odrzuci okładka, jednak proszę nie zrażajcie się, ponieważ naprawdę warto po nią sięgnąć (tym bardziej, że w matrasie, od czasu do czasu można ją upolować za niecałe 10 zł!). Tak więc, nie odrzucajcie tej książki tylko ze względu na okropny tytuł i okładkę, ponieważ jest to historia, którą warto poznać.

Cykl: -
Data wydania: 2013 rok
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 368
Moja ocena: 9/10
Opis (lubimyczytac):
Każda siedemnastolatka byłaby wniebowzięta, gdyby ojciec postanowił wysłać ją na rok do Paryża. Ale Anna jest szczęśliwa w Atlancie – ma fajne liceum, najlepszą przyjaciółkę i chłopaka… no prawie. Więc nie skacze do góry z zachwytu. Paryż wcale jej się nie podoba – dopóki w nowej szkole nie pozna Eti enne’a. Eti enne jest superparyski, megaprzystojny i ma wszystko – niestety, z dziewczyną włącznie. Ale przecież w Paryżu każde marzenie może się spełnić. Czy najbardziej romantyczny rok w najbardziej romantycznym mieście świata zakończy się tak wyczekiwanym przez Annę najbardziej romantycznym pocałunkiem ?
Mam nadzieję, że podobał wam się ten tag i zapraszam do dalszego śledzenia mojego bloga :)

Fajny pomysł z tym tagiem.:)Z książek, które wymieniłaś nie czytałam żadnej. Mam w planach przeczytanie "Losing hope". "Hopeless" mi się podobało. Nigdy nie czytałam książki o takiej tematyce, nazwałabym ją "mocną" książką. Nie zaliczyłabym jej do moich ulubionych, ale myślę, że chyba warto ją przeczytać. A "Losing hope " przeczytam, bo chętnie dowiem się trochę więcej o Holderze i zobaczę "Hopeless" z jego perspektywy. Zastanawiam się nad przeczytaniem innych książek tej autorki, ale jeszcze nie wiem. Ostatnio wyszła jej nowa powieść "Maybe someday" i też się zastanawiam czy po nią sięgnąć. A ty czytałaś coś jeszcze tej pisarki? Polecasz?
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o "Upadłych" to nie miałam z tą książką styczności i w zasadzie w ogóle nie myślałam o jej przeczytaniu. Ale teraz chyba pierwszy raz przeczytałam jej opis i trochę mnie zaciekawił. Przyznam, że przypomina mi trochę sagę "Szeptem". którą kocham <3 Upadłe anioły i wątek miłosny. Zapiszę sobie w głowie tą książkę i może kiedyś ją przeczytam :)
Oglądałam film "Intruz" i bardzo mi się podobał. O książce rozmyślałam, ale jakoś nie mogę się przekonać. Nie mam wysokiego mniemania o pani Meyer. Nie czytałam "Zmierzchu" i też nie zamierzam. Moja starsza siostra się tym zachwycała i przeczytała całą sagę, kiedy ta książka dopiero wchodziła na rynek. Później przestała się nią tak zachwycać. Sama fabuła mnie nie zachęca i nie chcę marnować czasy na ta powieść. Obejrzałam dwa ostatnie filmy tej sagi " Przed świtem" cz.1 i 2 i ledwo to oglądałam. Jak dla mnie to było nudne. Ale wracając do "Intruza" to gdzieś chyba przeczytałam recenzję, że jest o wiele lepsza od "Zmierzchu" i to dziwne, że jedna autorka napisała dwie tak różne historie, w kontekście jakości powieści. Ale dalej mnie to nie przekonuje. Ty też jej nie polecasz. Może kiedyś się przekonam, jak na razie mam dużo książek, które chcę bardzo przeczytać, więc tą nie będę sobie na razie zawracać głowy :)
Pozdrawiam *.*